WKS Śląsk SMS Junior Wrocław zagra w 1/2 Mistrzostw Polski! Drukuj
czwartek, 16 kwietnia 2015 08:44

Od 10 do 12 kwietnia 2015r. we Wrocławiu na hali przy ul. Saperów odbyła się 1/4 Mistrzostw Polski Juniorów Młodszych w piłce ręcznej. W stolicy województwa dolnośląskiego spotkały się 4 zespoły: MKS Sambor Tczew, ChKS Łódź, UKS Bursa Puławy oraz WKS Śląsk SMS Junior Wrocław. Młodzi wrocławianie byli najlepsi w swojej grupie i z kompletem 3 zwycięstw awansowali do półfinałów Mistrzostw Polski. Dzięki wygranej u siebie zielono-biało-czerwoni znów będą walczyć o awans do Final Four na własnym parkiecie przy wsparciu kibiców. Zapowiedź turnieju pojawi się za kilka dni, jednak już teraz gorąco zapraszamy do dopingowania uczniów SMS Junior Wrocław.

 

Jako pierwsi na parkiet wyszli Puławianie i Łodzianie. Spotkanie było bardzo zacięte. Zespoły nie mogły uzyskać bezpiecznej przewagi nad rywalem. Wszystko rozstrzygnęło się w samej końcówce i to CHKS zgarnął 2 punkty wygrywając 27:26 (15:15). W drugim pojedynku Śląsk podejmował Sambor Tczew. Gospodarze wyszli bardzo zmotywowani, a mecz był zacięty tylko przez 15 minut. Od 22 do 30 minuty wrocławianie trafiali sześciokrotnie nie tracąc przy tym bramki. Do przerwy prowadzili 14:6. W drugiej połowie Sambor nie podniósł się,
a jego straty ciągle rosły. WKS przy wsparciu fanów zwyciężył 32:18.

Drugiego dnia, z samego rana, spotkały się drużyny z Tczewa oraz Puław. Był to mecz o życie, przegrany praktycznie przekreślał swoje szanse na grę w 1/2 Mistrzostw Polski. Zawodnicy Bursy długo prowadzili różnicą kilku bramek i utrzymali przewagę do końcowej syreny. Wygrali 37:33 (16:13). O godzinie 12:00 na parkiecie spotkały się dobrze znane sobie drużyny Chojeńskiego Klubu Sportowego oraz Śląska Wrocław. Zespoły mierzyły się już w 2013 i 2014 roku. Za pierwszym razem padł remis, za drugim lepszy był WKS. Tym razem mecz przebiegał pod dyktando przyjezdnych. Łodzianie oddali prowadzenie na kilka minut pierwszej połowy, ale odzyskali je jeszcze przed przerwą (10:11). Druga część wyglądała bardzo podobnie. Wrocławianie przegrywali już nawet 15:19 w 44 minucie. Właśnie wtedy Śląsk pokazał ogromny charakter i niesiony fantastycznym, bardzo głośnym dopingiem kibiców odrobił straty, a już w 52 minucie prowadził 22:21. Ostatecznie to zielono-biało-czerwoni triumfowali 25:22, jednak nie byli jeszcze pewni awansu.

Trzeciego dnia CHKS podejmował Tczew. Łodzianie by awansować musieli wygrać, jednak przy ewentualnym zwycięstwie Puław i tak mogli znaleźć się na 3 pozycji. Sambor walczył przez pierwsze 30 minut, które przegrał 10:13. W drugiej połowie nie dotrzymał kroku rywalom i poległ 33:23. To oznaczało, że zwycięstwo Śląska zapewnia Łodzianom 2 miejsce premiowane awansem. Bursa jednak cały czas była w grze i bardzo chciała zdobyć wrocławską twierdzę. Przez całą pierwszą połowę obie drużyny nie mogły uzyskać przewagi i do szatni schodziły przy wyniku 11:11. Wrocławianie odskoczyli rywalom dopiero po kapitalnych zmianach. Kamil Pieńkowski trzema kolejnymi bramkami wyprowadził WKS na prowadzenie, a Grzegorz Gzik popisywał się paradami w bramce i niesamowitymi podaniami przez całe boisko do kontrataków. To wystarczyło do uzyskania 6 bramkowej przewagi, Śląsk wygrał 29:23. Po spotkaniu podziękowania otrzymali kibice, którzy w ten weekend nieśli zespół w trudnych momentach. Ostatecznie do 1/2 awansowali gospodarze oraz CHKS.

Skład/bramki (1, 2, 3 mecz): Darczuk, Jazienicki, Gzik – Ostrejko 1, Daszczenko, Górecki 2, 1, Bernaś, Nicpoń 1, Werner 3, 1, 5, Wiewiórski 8, 6, 4, Pieńkowski 1, 0, 6, Dudkowski 10, 10, 7, Szatkowski 1, 2, 1, Bałdys 1, 1, Nowaczyk, Janik 0, 0, 1. Zespół prowadzili trenerzy Andrzej Dudkowski i Tomasz Wojakiewicz oraz masażysta Mariusz Hubal.

Kibicom bardzo dziękujemy za doping i prosimy o jeszcze większe wsparcie podczas walki o Final Four!

[autor - Grzegorz Jazienicki - 1BLO]